Bycie „fair” ze smakiem
Bycie „fair” ze smakiem
Zamiast złościć się, że „życie jest nie fair”, wystarczy postępować z własnym sumieniem. Josef Zotter przeniósł to na świat czekolady w sposób, który powinien być wzorem dla każdego producenta. Obecnie można mówić o zjawisku „mody na bio / eko”. Pod przykrywką zdrowego odżywiania, producenci wciskają często kiepskie jakościowo, mdłe w smaku produkty po zawyżonych cenach. Warto jest więc zgłębić temat i nie dać się oszukać. Fair Trade, czyli Sprawiedliwy Handel, to model jego funkcjonowania. Jak nazwa wskazuje, opiera się na uczciwości, poczynając od cen skupu. Nie wykorzystuje się pracujących farmerów, a wręcz przyczynia się do poprawy warunków ich pracy i życia, chociażby poprzez wyrównanie płacy. Bez tego, co robi biedna ludność południowej części świata nie glibyśmy cieszyć się m.in. kakao (ale również kawą, egzotycznymi owocami, przyprawami itp.). Postępując uczciwie z pracownikami, producenci mogą mieć pewność co do wyższej jakości produktów.
 
W końcu gdy opłaci się postępować według pewnych norm, każdy będzie chętnie to robił. Standardy są więc jasno określone, a ich podział bardzo szczegółowy. Certyfikatów nie przyznaje się „na słowo”, wszystko podlega kontroli. Daje to bezpieczeństwo obu stronom. Ruchy związane z Fair Trade stają się coraz bardziej powszechne, ponieważ WFTO (Światowa Organizacja Sprawiedliwego Handlu) zrzesza organizacje z całego świata. Odległości nie grają roli, liczy się idea! Od zeszłego roku WFTO ma kolejnego międzynarodowego partnera, Josefa Zottera właśnie. Zotter tak jak przejrzystość i integralność smaku czekolady, ceni przejrzystość w stosunkach z pracownikami. Ogromną wagę przywiązuje do tego, jak traktuje się lokalnych farmerów, z którymi podejmuje współpracę. To przekłada się na to, jak z kolei oni traktują kakao. A dobrze wiemy, że kakao wymaga odpowiedniego podejścia. Trzeba o nie dbać, ażeby uzyskać satysfakcjonujący efekt. Nie wyjdzie nic ciekawego, gdy będzie się „cięło koszty”. Można powiedzieć, że w tej kwestii Zotter był prekursorem, ponieważ Fair Trade zainteresował się, zanim stało się to modne, a więc już w roku 2004. Od tamtego czasu używa tylko składników, które pochodzą ze sprawiedliwego handlu. Na jakość stawiał jednak od zawsze, przywiązując wagę do tego, z czego robi czekoladę, a więc od roku 1992, kiedy to zaczęła się jego przygoda z tym smakowitym tworem.
 
Klimat odpowiedni do uprawy kakao panuje akurat tam, gdzie występuje ogromna ilość problemów społecznych związanych z pracą, biedą, dostępnością do wody, edukacji itp. Zotter współpracuje jedynie ze sprawdzonymi kooperatywami z danych regionów. Od 2001 roku, a więc odkąd na poważnie zajął się wyrobem czekolady plantacyjnej (z określonych miejsc), jeździ i uważnie przypatruje się sytuacji na miejscu. Nikaragua, Boliwia, Peru, Ekwador i wiele, wiele innych krajów jest przez niego osobiście często odwiedzana. Nie chodzi tylko o „pilnowanie pracowników”. Zbierał pomysły: na czekoladę oraz na to, jak pomóc ludziom, bez których ona nie mogłaby powstać. Działając z pasją, interesuje się danym regionem i jego specyfiką. Zottera można nazwać ogromnym społecznikiem: nie dość, że uszczęśliwia nas pyszną czekoladą, to jeszcze pomaga tysiącom osób, angażując się w liczne projekty. Przykładem może być chociażby „Quality instead of poverty“ („Jakość zamiast ubóstwa”) - akcja mająca na celu finansowe wynagrodzenie, a więc i poprawę warunków życia, uczciwie pracujących farmerów. Do swoich produktów kupował jedynie wysokiej jakości składniki z organicznych upraw.
WFTO to jednak nie jedyna organizacja, której logo znajdziemy na stronie i opakowaniach Zottera. W oczy rzucą się także ISO 14001, czyli norma o zarządzaniu środowiskowym. Ma to na celu utrzymanie i poprawę stanu środowiska naturalnego, na które oddziałuje działalność człowieka. W tropikalnych krajach uprawy kakao to bardzo ważne, ponieważ wycinanie roślinności, a co za tym idzie, niszczenie środowiska życia wielu gatunków zwierząt jest problemem, o którym wszyscy biją na alarm od lat.
Innym, być może tajemniczym skrótem, jest EMAS. To z kolei unijny system certyfikacji środowiskowej w sprawie dobrowolnego udziału organizacji w systemie ekozarządzania. Są to wskazówki w postępowaniu związanym z organizacją kultury zrównoważonego rozwoju oraz efektywnego zarządzania dostępnymi zasobami i energią.
Wzrok przyciąga na pewno także zielone logo z liściem ułożonym z unijnych gwiazdek, oznaczające, że składniki pochodzą z organicznych upraw. Jak już o samej uprawie, przy temacie kakao nie da się pominąć napisu: BEAN-TO-BAR, czyli „od ziarna do tabliczki”. Chodzi oczywiście o dbałość i doglądanie całego procesu produkcji czekolady. Już od samego ziarna rosnącego na polu, na którym nie znajdzie się ani odrobinka nawozu sztucznego, które to ziarno doglądane jest przez farmera, zatrudnionego na poważnych warunkach i mającego ustaloną płacę; w końcu w miejscu, które spełnia standardy. Nawet najmniejszy szczegół nie umknie! Każdy pyłek, każde działanie pracownika ma bowiem wpływ na końcowy efekt, a więc na trafiającą do nas czekoladę. A z kolei każde zakupienie takiej tabliczki to pośrednie wsparcie pracujących jednostek, z których składa się całe społeczeństwo.
 
Mimo zaangażowanie we współpracę z wieloma organizacjami, nawet w kwestii Fair Trade Zotter zaznaczył to, jakim jest indywidualistą. Marka ma bowiem własne logo Fair Trade. Widać więc, że to dla tworzącego ją zespołu rzecz naprawdę istotna, sposób na życie. Zotter nie podąża za modą na Fair Trade, on stara się ten model współtworzyć. Poniekąd wyznacza nowe kierunki, zawyżając również poziom – co na czekoladowym rynku zasługuje na ogromną pochwałę! Każdy producent powinien dążyć do bycia jak najlepszym, do dania z siebie nie 100 %, a 200 %! Tak, żeby czekolada była zrobiona nie tylko w 100 procentach z dobrych składników, ale i, powiedzmy, w 200 procentach: z dobrych składników i pasji.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl